Dzieciństwo
Nad stawem spokojnym,
Gdzie słońce żyło na tafli wody,
Żyłem tam i ja samotnie,
Nawet ptaki mnie nie odwiedzały,
Lecz lubiłem to życie,
Nieświadomy głupoty,
Fałszywości,
Smutku,
Nie znałem problemów,
A uciekłem stamtąd szybko,
Teraz żałuję,
Bo na stawie dobrze się żyło.
Gdzie słońce żyło na tafli wody,
Żyłem tam i ja samotnie,
Nawet ptaki mnie nie odwiedzały,
Lecz lubiłem to życie,
Nieświadomy głupoty,
Fałszywości,
Smutku,
Nie znałem problemów,
A uciekłem stamtąd szybko,
Teraz żałuję,
Bo na stawie dobrze się żyło.

My rating
My rating
My rating
My rating