Miłość gasi sferyczną lirykę
Będąc w pustce, totalnej nicości,
Błądząc, szukamy miłości,
Chodź, polatamy we śnie,
Nic już nas nie ocali,
No chodź, zabij twórczość we mnie,
Ciągle do ciebie uczucie się pali,
Jak feniks, z popiołu się odrodzę,
Niech cały świat się zawali,
Sam swoje życie osłodzę,
Chodź, złap mnie za rękę,
No chodź, skróć mą mękę.
Błądząc, szukamy miłości,
Chodź, polatamy we śnie,
Nic już nas nie ocali,
No chodź, zabij twórczość we mnie,
Ciągle do ciebie uczucie się pali,
Jak feniks, z popiołu się odrodzę,
Niech cały świat się zawali,
Sam swoje życie osłodzę,
Chodź, złap mnie za rękę,
No chodź, skróć mą mękę.

My rating
My rating