moja jesień

author:  Wiesława Bień
5.0/5 | 4


świta - z niepokojem mruga dzień do słońca
w senne szyby dzwoni zbyt natrętny deszcz
mgła łąki wydłuża zaciąga ziewaniem
pociężały chmury głowę zwiesił bez

klucze czarnych skrzydeł zamykają lato
tak niespodziewanie płyną zamaszyście
a wietrzny chuligan gwiżdże sobie na to
i z szyderczą miną strąca zżółkłe liście

słońce przegrać nie chce toczy bitwę z chmurą
chciałoby na wolność w nieba w drzwi kołacze
znów pukają krople w moje puste okno
przysiadłam umilkłam i wraz z nimi płaczę

pocieszam wieczory i dni pełne znoju
miłość tak okrutnie zbiła plecy batem
zastukała nowa nie dała spokoju
czy z mojej jesieni mam się cieszyć zatem



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
21.08.2013,  Asia Kula

My rating

My rating:  
21.08.2013,  Malwina

My rating

My rating:  
21.08.2013,  bezecnik

My rating

My rating: