Pocałunek

author:  MadMadi
5.0/5 | 2


Zimne ciało spoczywało, prześcieradłem nakryte,
W czterech ścianach umierało, pochłonięte w cisze.

Niegdyś bystre oczy, smutne, teraz martwą mgłą zalane,
Dusza uleciała w przestrzeń, a ciało stało się szare.

Dokąd płyną, nie wiadomo. Czy są ciągle przy nas?
Nad głowami smętne wiszą, zaklęte we wspomnieniach.

Nie płacz proszę gdy odejdę. Daj ulecieć w chmury.
Ziemi nie chce już przeklętej, lecieć chcę do góry.

Pocałunek śmierci dyby otworzyła. Leć na wolność,
leć, duszyczko, prosto fruń do nieba.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
20.08.2013,  Malwina

Moja ocena

milutko-cieplutko o smutku...Brawo!
My rating:  
13.08.2013,  Janina Dudek