Ząbkowska

author:  bronek z obidzy
5.0/5 | 7


Ząbkowska

Ząbkowska spała do południa, nie obchodziły ją inne ulice,
tutaj pociechom nie przekwitał kasztan, a ich mamusie
miały wszystko w dupie.

A ta Wiśniewska, właśnie ta! Spod trójki, wyszła do pracy
nie trzaskając drzwiami, by znów nie wkurzyć ciecia
Pabisiaka, gdy z małą szukał kota po piwnicy.

” Śmierć z ręki Pragi, jest śmiercią niezwykłą”
Dwie tanie dziwki okładały zgreda.
CH. W. D. Policji, pies mu mordę lizał, uciekły,
gdy z boku przywlekła się suka.

Na końcu przy bramie, ocipiała Anka, nosząca w staniczku
jabłka, tam gdzie cyce, chwaliła się skinom, że już jej obrasta
i niedługo zacznie wiersze dla nich pisać.

Świątek, piątek czy niedziela, na Nowym Świecie, gdzieś na Bielanach.
A na Ząbkowskiej nic się nie zmienia.
Co ją obchodzą tamte dzielnice.
Nawet W. Tak, ta! Wiśniewska, dalej nie trzaska tak, jak inni drzwiami,
choć cieć Pabisiak już tutaj nie mieszka, dostała w końcu od niego kota.

A. Agacie wyrosły cyce, jej chyba wszystko się udało,
lecz kogo tutaj to obchodzi, i dobrze,
gdyby wiedzieli, że pisze wiersze,
byłaby całkiem ocipiałą.



 
COMMENTS


My rating

Bronku, no popatrz... jestem na TYM PORTALU i ten wiersz mi uciekł ...jak to możliwe hahaha
dobry :))
i za Łukaszem...też lubię osobiste
My rating:  
15.08.2014,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
11.06.2013,  Cajonas

My rating

My rating:  

Moja ocena

Ja też to lubię. Ciekawe... chyba zaraz wsiądę w 512 i przejdę się po Ząbkowskiej. Będzie mała kontrola czy nic się nie zmienia:-) Pozdrawiam
My rating:  
11.06.2013,  ParaNormal

My rating

My rating:  

Moja ocena

lubię osobiste
charakterny z Ciebie Bronek :)
My rating: