Siódmy krąg
miecz zakreśla błękitny okrąg
tnąc powietrze zimnym ostrzem
zastygasz stając się jednością
miękkiego ciała i twardej stali
umysł rysuje sceny przyszłej walki
nie liczy się nic oprócz spojrzenia
w ciemniejące oczy wroga
czas zdaje się zatrzymywać
na kilka sekund
echa starcia poniósł wiatr
zostawiając czarną kałużę
lśniącą w blasku księżyca
z której zerkają mroczne gwiazdy
czasem trzeba umrzeć żeby
nie zginąć do końca
tnąc powietrze zimnym ostrzem
zastygasz stając się jednością
miękkiego ciała i twardej stali
umysł rysuje sceny przyszłej walki
nie liczy się nic oprócz spojrzenia
w ciemniejące oczy wroga
czas zdaje się zatrzymywać
na kilka sekund
echa starcia poniósł wiatr
zostawiając czarną kałużę
lśniącą w blasku księżyca
z której zerkają mroczne gwiazdy
czasem trzeba umrzeć żeby
nie zginąć do końca

My rating
My rating
Moja ocena
Ostatnie wersy kojarza mi się z filmem Stawka większa niz życie...ale może byc tak ,że głupio piszę.Pozdrawiam serdecznie SvenMy rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating