***

author:  Zuzanna Skrzypczak
5.0/5 | 3


rozlewa się krwawą łuną
słońce nad horyzontem
powietrze wibruje duszne
gęste od pocałunków

drażni spragniony nurt rzeki
głazy wiecznie zastygłe
po ich statycznym obliczu
spływa nienasycenie

mrugają zaczepnie gwiazdy
z nieba barwy indygo
cykady snują opowieść
ich obnażonej skórze



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
28.05.2013,  bezecnik

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.05.2013,  julianna