kiedyś się dowiem.
rozdarta między dwoma światami
nie wiem, do którego należę
porównując piekło z niebem
w żadne z nich nie wierzę
a czuję jedynie nieubłagalną przepaść
rosnącą w mych oczach
która wyciąga ku mnie ręce
i nim się obejrzę
już mnie porasta
gąszcz drzew nieznajomych
ścieżek krążących wkoło
bez celu
na wilgotnym mchu przysiadam
i zasypiam
śnię o jasności bijącej w me oczy
o ziemi spowitej błękitem nieba
i aniołach zataczających kręgi
nad mą chwiejną głową
z wielkim trudem rzeźbię w tym świecie
rzeczywistość, która przemienia się
w złoty falsyfikat
drugi obraz to chyba ten
który widzę po przebudzeniu
w nim powiew letniego wiatru
niesie wieść o zimie
ptaków śpiew głośny i szczery
przeraźliwie naśladuje
myśli w mej głowie
słońce spala mą twarz
i wreszcie szczęścia dosięgam
z niepewnością w oczach
błagam o...
więcej.
czekając w zawieszeniu
gdzieś na granicy raju
nie umiem podjąć decyzji
w którym świecie chcę zostać
bo żaden z nich,
nie jest tym prawdziwym.
BKK 6 V 13
nie wiem, do którego należę
porównując piekło z niebem
w żadne z nich nie wierzę
a czuję jedynie nieubłagalną przepaść
rosnącą w mych oczach
która wyciąga ku mnie ręce
i nim się obejrzę
już mnie porasta
gąszcz drzew nieznajomych
ścieżek krążących wkoło
bez celu
na wilgotnym mchu przysiadam
i zasypiam
śnię o jasności bijącej w me oczy
o ziemi spowitej błękitem nieba
i aniołach zataczających kręgi
nad mą chwiejną głową
z wielkim trudem rzeźbię w tym świecie
rzeczywistość, która przemienia się
w złoty falsyfikat
drugi obraz to chyba ten
który widzę po przebudzeniu
w nim powiew letniego wiatru
niesie wieść o zimie
ptaków śpiew głośny i szczery
przeraźliwie naśladuje
myśli w mej głowie
słońce spala mą twarz
i wreszcie szczęścia dosięgam
z niepewnością w oczach
błagam o...
więcej.
czekając w zawieszeniu
gdzieś na granicy raju
nie umiem podjąć decyzji
w którym świecie chcę zostać
bo żaden z nich,
nie jest tym prawdziwym.
BKK 6 V 13

My rating