ODWAGA
Miesiącami
malowała kopię
świętego wizerunku
W ostatniej chwili
uderzył ją fałsz
bruzdy ust
nieprawdziwość
linii nosa
zeskrobała wszystko
bezlitośnie
aż do bieli
Na gładkiej tafli
zaczął znów
pojawiać się świat
pokorny i świecący
(Z tomu "Oko", Wydawnictwo Literackie 2010)
malowała kopię
świętego wizerunku
W ostatniej chwili
uderzył ją fałsz
bruzdy ust
nieprawdziwość
linii nosa
zeskrobała wszystko
bezlitośnie
aż do bieli
Na gładkiej tafli
zaczął znów
pojawiać się świat
pokorny i świecący
(Z tomu "Oko", Wydawnictwo Literackie 2010)
Poem versions

My rating