ODWAGA

5.0/5 | 1


Miesiącami
malowała kopię
świętego wizerunku

W ostatniej chwili
uderzył ją fałsz
bruzdy ust
nieprawdziwość
linii nosa
zeskrobała wszystko
bezlitośnie
aż do bieli

Na gładkiej tafli
zaczął znów
pojawiać się świat

pokorny i świecący


(Z tomu "Oko", Wydawnictwo Literackie 2010)

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating: