twarze

author:  Wyuzdany
5.0/5 | 2


Ileż kosztuje trzymanie dwóch twarzy
Jednej uładzone, krygującej się, płochej
Drugiej spoczwarzonej, monstrualnej, groteskowej trochę

I na co mi przyszło
gdy godzę je obie
płacąc ceny wstydu
gwoli rozszczepienia

postmodernistą się mogę jedynie pocieszać
gdy sromota przeziera zza społecznego oka

Lecz za bezdusznej duszy podszeptem iść muszę
Piramidalne kłamstwa wznosić i ...
upadać niżej
ostatnie okowy wstydu łamać
drżeć przed obliczem zdrady
w delirycznej esktazie

wbrew moralności plebejskiej
burżuazyjności w sensie flaubertowskim

ja klaun
skurwysyn
i w końcu kabotyn



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
28.04.2013,  bezecnik

My rating

My rating: