twarze
Ileż kosztuje trzymanie dwóch twarzy
Jednej uładzone, krygującej się, płochej
Drugiej spoczwarzonej, monstrualnej, groteskowej trochę
I na co mi przyszło
gdy godzę je obie
płacąc ceny wstydu
gwoli rozszczepienia
postmodernistą się mogę jedynie pocieszać
gdy sromota przeziera zza społecznego oka
Lecz za bezdusznej duszy podszeptem iść muszę
Piramidalne kłamstwa wznosić i ...
upadać niżej
ostatnie okowy wstydu łamać
drżeć przed obliczem zdrady
w delirycznej esktazie
wbrew moralności plebejskiej
burżuazyjności w sensie flaubertowskim
ja klaun
skurwysyn
i w końcu kabotyn
Jednej uładzone, krygującej się, płochej
Drugiej spoczwarzonej, monstrualnej, groteskowej trochę
I na co mi przyszło
gdy godzę je obie
płacąc ceny wstydu
gwoli rozszczepienia
postmodernistą się mogę jedynie pocieszać
gdy sromota przeziera zza społecznego oka
Lecz za bezdusznej duszy podszeptem iść muszę
Piramidalne kłamstwa wznosić i ...
upadać niżej
ostatnie okowy wstydu łamać
drżeć przed obliczem zdrady
w delirycznej esktazie
wbrew moralności plebejskiej
burżuazyjności w sensie flaubertowskim
ja klaun
skurwysyn
i w końcu kabotyn

My rating
My rating