* * *
gwiazdy płaczą nad naszymi głowami
i nie spoglądają już z dalekich otchłani
odwróciły się, pochłonięte głębią naszych spojrzeń
bliżej nam
do korytarzy krótkich i ciemnych
drzwi zamkniętych
labiryntów krętych
pytań bez odpowiedzi
i życia z brakiem nadziei
słońce nie wstaje
z dawnym zapałem
i śnieg nie pada
ujmując swym czarem
płyniemy
w dawnych krwi rozlanych potokach
wciąż sensu nie szukając
choć jego źródła
są u naszych granic
twarze mamy wypalone przez
cichy niepokój
strach przed konsekwencjami
ostatecznego wyroku
obojętni
omijani
odrzuceni
zapomniani
patrzymy
wzrok czernieje
i wszystko wokół zamienia się
w popiół
słuchamy
dźwięk rozbrzmiewa
coraz głośniej....
zaraz cichnie
pragniemy
marzenie- spadająca gwiazda
było ich wiele
teraz decyzja się chwieje
postarajmy się na moment
zatrzymać czas
stańmy przed lustrem
i po prostu spójrzmy w nas.
i nie spoglądają już z dalekich otchłani
odwróciły się, pochłonięte głębią naszych spojrzeń
bliżej nam
do korytarzy krótkich i ciemnych
drzwi zamkniętych
labiryntów krętych
pytań bez odpowiedzi
i życia z brakiem nadziei
słońce nie wstaje
z dawnym zapałem
i śnieg nie pada
ujmując swym czarem
płyniemy
w dawnych krwi rozlanych potokach
wciąż sensu nie szukając
choć jego źródła
są u naszych granic
twarze mamy wypalone przez
cichy niepokój
strach przed konsekwencjami
ostatecznego wyroku
obojętni
omijani
odrzuceni
zapomniani
patrzymy
wzrok czernieje
i wszystko wokół zamienia się
w popiół
słuchamy
dźwięk rozbrzmiewa
coraz głośniej....
zaraz cichnie
pragniemy
marzenie- spadająca gwiazda
było ich wiele
teraz decyzja się chwieje
postarajmy się na moment
zatrzymać czas
stańmy przed lustrem
i po prostu spójrzmy w nas.

My rating
My rating
My rating
My rating