Do Języka

author:  Blackberry
5.0/5 | 4


Oślizły Języku,
Człowieka wybryku.
Czemuż wszystko psujesz
Ludzkie życie komplikujesz
W kłótnie nas wplątujesz
I nigdy się nie zastopujesz
Daj się zębom pogryźć trochę
Czy o aż tak wiele proszę
Chcę po prostu czasem milczeć złotem
Niż potem mieć kolejną zgryzotę
I znowu przepraszam, kombinuję
Myślę co mnie uratuje
Znów głupstwo palnąć musiałam
Chociaż wcale tego nie chciałam
Obetnę Cię chyba
I będę jak ryba
która jak dziecko głosu nie ma
Za to kilka chwil wytchnienia
Bez kłótni, wypominania, żali
Unosi się bezwiednie na życia fali.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
03.05.2015,  Arkadio

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
06.04.2013,  Sven

My rating

My rating: