Myśl Niepojęta
W liczbie pojedynczej prawie nieuchwytna
Ciągle coś jej przeszkadza zachodzi od tyłu
Zakrywa oczy szarpie za końcówki nerwów
To przez nią te pierwiastki planety wzory
Jak z rękawa ulicznego czarodzieja
I jeszcze roztrząsanie snów rozbieranie przyczyn
Igła po igle ze stogu wszystkiego
Ile twarzy kobiet przybierał niepokój
Gdy milczał twój telefon od minionej nocy
Zawstydzona wyobraźnia podrywa z ukłonu
Twórcę wśród owacji przed premierą dzieła
Ciąg dalszy nastąpi jabłko spada z drzewa
Spór ugrzęźnie w gardle gęstniejącą śliną
Nieświadomi będą leżeć na polanie
Płaskiej jak ziemia która ich zrodziła
Wpatrzeni w obłoków potarganą przędzę
Ciągle coś jej przeszkadza zachodzi od tyłu
Zakrywa oczy szarpie za końcówki nerwów
To przez nią te pierwiastki planety wzory
Jak z rękawa ulicznego czarodzieja
I jeszcze roztrząsanie snów rozbieranie przyczyn
Igła po igle ze stogu wszystkiego
Ile twarzy kobiet przybierał niepokój
Gdy milczał twój telefon od minionej nocy
Zawstydzona wyobraźnia podrywa z ukłonu
Twórcę wśród owacji przed premierą dzieła
Ciąg dalszy nastąpi jabłko spada z drzewa
Spór ugrzęźnie w gardle gęstniejącą śliną
Nieświadomi będą leżeć na polanie
Płaskiej jak ziemia która ich zrodziła
Wpatrzeni w obłoków potarganą przędzę

My rating
My rating
My rating
@Svenn
Dzięki, cieszę się, że czytasz i wracasz :)My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Moja przyjaciółka prowadzi terapię na której konie są trenerami dla ludzi,brałem w niej udział... koń by się uśmiał ale któregoś dnia zdałem sobie sprawę jakiż to przywilej nie mieć pojęcia o wiekszości rzeczy.Bardzo lubię cie czytać i uważam, że świetnie piszesz.Pozdrawiam serdecznie SvennMy rating
My rating
My rating
My rating