Zmiana
Stoję na przejściu.
Wokół pusto i cicho.
Jestem sam.
Przede mną droga,
Której końca nie widać.
Stawiam niepewny krok.
Za mną już tylko mgła.
Przeszłość, wspomnienia.
Lata istnienia.
Patrzę przed siebie.
Niewydeptana ścieżka,
Prowadząca w oślepiającą biel.
Wejść, czy nie?
Waham się.
Coś nowego tam czeka.
Nieznajome jeszcze dni.
Chcę je poznać?
Zamykam oczy, przechodzę.
Kolejny rozdział zakończony.
A następny rozpoczęty.
Wokół pusto i cicho.
Jestem sam.
Przede mną droga,
Której końca nie widać.
Stawiam niepewny krok.
Za mną już tylko mgła.
Przeszłość, wspomnienia.
Lata istnienia.
Patrzę przed siebie.
Niewydeptana ścieżka,
Prowadząca w oślepiającą biel.
Wejść, czy nie?
Waham się.
Coś nowego tam czeka.
Nieznajome jeszcze dni.
Chcę je poznać?
Zamykam oczy, przechodzę.
Kolejny rozdział zakończony.
A następny rozpoczęty.

My rating
My rating
My rating
My rating