Łoże
Ciepłe, mięciutkie łoże
Stanowiło dla mnie arkadię,
W której zatracałam się
Każdego dnia na godzin naście
Uciekając w zapomnienie.
Dziś nie kocham już swojego łoża.
Oddałam się bez reszty bezsenności
Tak cichej, cierpiącej
I kwilącej ukradkiem
W mrocznej przestrzeni pokoju.
Stanowiło dla mnie arkadię,
W której zatracałam się
Każdego dnia na godzin naście
Uciekając w zapomnienie.
Dziś nie kocham już swojego łoża.
Oddałam się bez reszty bezsenności
Tak cichej, cierpiącej
I kwilącej ukradkiem
W mrocznej przestrzeni pokoju.

My rating
Moja ocena
Moja ocenaMy rating
My rating