Oznaka tęsknoty..
Jadąc w jej kierunku,
spojrzał na jej okno,
uśmiechnął się leciutko,
i coś go nagle tknęło,
obrócił się. Patrzy, ona.
Stoi, mała, zgrabna,
otulona po szyję z zimna,
jakby zagubiona.
W sercu? uśmiech,
Dusza? wyrywa się by podejść,
i mocno przytulić..
Lecz on, przestraszony,
nie wiedząc co zrobić,
odwrócił wzrok..
Po chwili, chciał spojrzeć raz jeszcze,
lecz już za późno..
Jej już nie było..
Zabiło mocniej serce,
a było to czuć nawet głęboko gdzieś w nerce,
i trochę posmutniało..
Dało mu to tym poznać,
że to oznaka tęsknoty...
spojrzał na jej okno,
uśmiechnął się leciutko,
i coś go nagle tknęło,
obrócił się. Patrzy, ona.
Stoi, mała, zgrabna,
otulona po szyję z zimna,
jakby zagubiona.
W sercu? uśmiech,
Dusza? wyrywa się by podejść,
i mocno przytulić..
Lecz on, przestraszony,
nie wiedząc co zrobić,
odwrócił wzrok..
Po chwili, chciał spojrzeć raz jeszcze,
lecz już za późno..
Jej już nie było..
Zabiło mocniej serce,
a było to czuć nawet głęboko gdzieś w nerce,
i trochę posmutniało..
Dało mu to tym poznać,
że to oznaka tęsknoty...
COMMENTS
ADD COMMENT
