dolinami
kiedyś gdy świat był nie tak mały biegło z północy
na południe coś co się zwało dolinami
co nie umiało jeszcze mówić
skulone na wysokich drzewach chowało się
przed dzikim zwierzem albo w jaskiniach
nietoperzy nocami zasypane pierzem
od czasu kiedy z ciekawości ukradło coś jasnego
z burzy przestało sypiać po pieczarach
i nocą przy tym biegło dłużej
gdy raz podniosło się z czworaków widząc jak pędzi
z ogniem w dłoni ci co rządzili tam od wieków
wiedzieli że nadchodzi koniec
i nagle świat ich stał się małym przez to co przyszło
gdzieś z daleka chytrze nazwane dolinami
by nie kojarzyć je z człowiekiem
na południe coś co się zwało dolinami
co nie umiało jeszcze mówić
skulone na wysokich drzewach chowało się
przed dzikim zwierzem albo w jaskiniach
nietoperzy nocami zasypane pierzem
od czasu kiedy z ciekawości ukradło coś jasnego
z burzy przestało sypiać po pieczarach
i nocą przy tym biegło dłużej
gdy raz podniosło się z czworaków widząc jak pędzi
z ogniem w dłoni ci co rządzili tam od wieków
wiedzieli że nadchodzi koniec
i nagle świat ich stał się małym przez to co przyszło
gdzieś z daleka chytrze nazwane dolinami
by nie kojarzyć je z człowiekiem

My rating
Moja ocena
Od diplodoka do obiboka a może odwrotnie.