Krew z ucha

author:  ja-mak-owskij
5.0/5 | 4


Obywatelki i Obywatele świata. Ogłaszamy przez duże "O"
Ogłaszamy Obywatelki i Obywatele świata przez małe "s"
Że w związku z planowanym nadejściem nowej ery.
Ostatniej ery. Ery bez Ary. Postanowiliśmy wyjść-wejścić-się w sztuce bez wyrazu. Akurat.

Tak proszę Obywateli świata przez małe "s". Oto gdzieś tam na świecie przez równie małe
"s" jakiś meteoryt uderza w jakieś tam osiedla ludzkie, w bloki jakieś. A w blokach tych,
jakaś dziewuszka szeptała akurat swojemu malczikowi miłosne wyznania, bo uciekła akurat
ze szkoły, z lekcji języka angielskiego uciekła jakoś. Jakoś akurat wtedy. Uciekła, by oddać
się malczikowi na starym tapczanie pamiętającym jeszcze czasy drugiego Ilicza, i kiedy już
mu się oddała akurat, przez równie małe "a", kiedy już rozplatali się z miłosnego uścisku i
kiedy ona szeptała tak:


Wypełniam się Tobą
po brzegi wypełniam
Nasączam się Tobą kochany
W pragnieniu miłości
Tak bardzo rozmyta
W pragnieniu miłości skąpana
Czy pragniesz mnie równie
Czy mocno mnie pragniesz
Czy głodnyś jest ciała mojego
Odpowiedz kochany, odpowiedz najdroższy
Odpowiedz i choć ze....

Wtedy to właśnie. Świat na chwilę zadumał się nad tym uderzeniem. Uderzeniem, które
rozplata kochanków skąpanych w sobie, sobą zmoczonych. I nagle okazuje się, że wszystko
jest już inne!

Ona nie jest już dziewicą. A on zastanawia się dlaczego nie było krwi. Nie wie jeszcze że

"wykrwiałam się krwią swą
wykrwienną dziewiczą wykrwawiłam się
Serce krwawiło, to z serca krawawiłok
Krwi stróżką wysączał się.
Kri Krwi Kir Kyrie Krwiejson"

Nie wie jeszcze, że ona, choć była mu dziewicą, do tego ich pierwszego razu, kiedy to TO
spadało z nieba, nie wie, że krew-jej-z-łona-jej-z-wnętrza-jej-z-JEJ-samej-JEJ. Że krew tą
oddała mu 2 lata temu, kiedy on z przyjaciółką JEJ. PO 14. urodzinach JEJ, do przyjaciółki
JEJ poszedł i JEJ krew oddał prześcieradłu, na tapczanie nowszym, pamiętającym już
Konstantina Ustinowicza. Bez wyrazu na ustach. Bez słowa. Bez zakończenia. Bez pulsującej
rozkoszy, ale z pulsującym bólem. Ścisk, wycisk, ścisk, wycisk, wyścisk...wywejścić-się.
Wywejścić...

***



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
07.03.2013,  bezecnik

My rating

My rating:  

Jak się cieszę, że się tu spotykamy!

Rozpoznałem pana styl. Rozumiem, że woli pan pozostać anonimowy. Słyszałem też, że ogłosił pan manifest "futuryrystyczny". Podobno został utrwalony, ale nigdy nie trafiłem na pełen zapis, a chętnie bym przeczytał. Jestem redaktorem tam gdzie dawniej. Bardzo proszę o kontakt. Tutaj pisałem zauroczony pewną poetką, a wie pan, że jestem człowiekiem mało wylewnym. Bardzo chciałbym na powrót być pańskim uczniem i otworzyć się na nowe nurty. Pozdrawiam serdecznie. Jakże się cieszę.
My rating:  
15.02.2013,  Ijuh