Dozdychanie
06.02.13
Lutniego dnia minionej nocy
Spadł na mnie koszmar ogromnej mocy
Zamarzłem w milczeniu
Jak wiedźma w płomieniu
Rzygam Zdycham Krwawię Spijam
Twardnieją mi ręce
Twarz poważnieje
w potwornej męce
Miażdżysz mi stopę
Traktujesz mnie znowu
jak jakąś hołotę
Rzygam Zdycham Krwawię Spijam
Ja
Miałem rozwalić mur
Ja
Włożyłem w to wielki trud
Ja
Stałem się jego częścią
Ja
Cegłą w absurdalnym
systemie absurdu
Rzygam Zdycham Krwawię Spijam
To może śmieszne
Może wcale nie
C
Ch
Chcesz mnie zobaczyć?
T
To
To się odezwij!
Ej coś przerywa...
Rzygam Zdycham Krwawię Spijam
Lutniego dnia minionej nocy
Spadł na mnie koszmar ogromnej mocy
Zamarzłem w milczeniu
Jak wiedźma w płomieniu
Rzygam Zdycham Krwawię Spijam
Twardnieją mi ręce
Twarz poważnieje
w potwornej męce
Miażdżysz mi stopę
Traktujesz mnie znowu
jak jakąś hołotę
Rzygam Zdycham Krwawię Spijam
Ja
Miałem rozwalić mur
Ja
Włożyłem w to wielki trud
Ja
Stałem się jego częścią
Ja
Cegłą w absurdalnym
systemie absurdu
Rzygam Zdycham Krwawię Spijam
To może śmieszne
Może wcale nie
C
Ch
Chcesz mnie zobaczyć?
T
To
To się odezwij!
Ej coś przerywa...
Rzygam Zdycham Krwawię Spijam
COMMENTS
ADD COMMENT
