szaro i ponuro
Za oknem śnieg, a w mojej głowie tysiąc pomysłów i rozterek, a tak naprawdę słowa melodyjnych piosenek. Szczęście chyba wisi w powietrzu, chyba nawet jestem zadowolona.
Kot leży i zasłania białe klawisze, a w telewizorze leci kolejny odcinek mego ulubionego serialu. Niestety nie słucham. W zielonej pidżamie i kapciach idę przed siebie. Wreszcie docieram do kuchni i robię sobie płatki z mlekiem oraz słodką herbatę. Czuje jak coś miękkiego plącze mi się pod nogami. Uśmiecham się, wraz ze śniadaniem zalegam na szarej kanapie. Godziny płyną, kot mruczy, a za oknem pada śnieg.
Kot leży i zasłania białe klawisze, a w telewizorze leci kolejny odcinek mego ulubionego serialu. Niestety nie słucham. W zielonej pidżamie i kapciach idę przed siebie. Wreszcie docieram do kuchni i robię sobie płatki z mlekiem oraz słodką herbatę. Czuje jak coś miękkiego plącze mi się pod nogami. Uśmiecham się, wraz ze śniadaniem zalegam na szarej kanapie. Godziny płyną, kot mruczy, a za oknem pada śnieg.
COMMENTS
ADD COMMENT
