Żal
Słoik po ogórkach
Niby pusty
A odkręcisz odór trupa
Czyja śmiercią wyścielane
To podłoże samotności?
Trup z kapliczka własnej wiary
Upust wszystkich
Bez mrugnięcia
Znów założysz rękawiczkę
Po co?
Bez narzędzi można szybciej
Szczęście we mnie zabić
Wystarczy nie chcieć
Podciąć skrzydła w imię sztuki
Spojrzeć z głową za wysoko jak na moją miarę
Nie wiem, może stoję w własnych obaw grobie
Zostaw
Niby pusty
A odkręcisz odór trupa
Czyja śmiercią wyścielane
To podłoże samotności?
Trup z kapliczka własnej wiary
Upust wszystkich
Bez mrugnięcia
Znów założysz rękawiczkę
Po co?
Bez narzędzi można szybciej
Szczęście we mnie zabić
Wystarczy nie chcieć
Podciąć skrzydła w imię sztuki
Spojrzeć z głową za wysoko jak na moją miarę
Nie wiem, może stoję w własnych obaw grobie
Zostaw

My rating
My rating