Tradycja
Świeci milion świateł ostro, do rozpuku,
blask biały oślepia oczy na dwa sążnie,
ludziska się cieszą, amor strzela z łuku,
nawet oszust dzisiaj nikogo nie orżnie.
Komin wyczyszczony, by stary Mikołaj
sadzą nie uwalił czerwonego wdzianka.
Słodko się przymila to, co gryzło wczoraj,
Bóg się świeczki pozbył, a diabeł kaganka.
Śpiewają ci nawet, co śpiewać nie lubią,
łaskocze po nozdrzach kapuściany zapach,
nawet Paweł z Gawłem dzisiaj się nie czubią,
tradycja wciąż modna, jak w pradawnych chatach.
RC 23.12.2011
blask biały oślepia oczy na dwa sążnie,
ludziska się cieszą, amor strzela z łuku,
nawet oszust dzisiaj nikogo nie orżnie.
Komin wyczyszczony, by stary Mikołaj
sadzą nie uwalił czerwonego wdzianka.
Słodko się przymila to, co gryzło wczoraj,
Bóg się świeczki pozbył, a diabeł kaganka.
Śpiewają ci nawet, co śpiewać nie lubią,
łaskocze po nozdrzach kapuściany zapach,
nawet Paweł z Gawłem dzisiaj się nie czubią,
tradycja wciąż modna, jak w pradawnych chatach.
RC 23.12.2011

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating