Krzyk

4.3/5 | 3


Mów ciszej
oni nie mogą cię usłyszeć.
Zmieszaj swój głos
z dźwiękiem fal ciemnego oceanu.
Stwórz echo nieocierające się o uszy
bądź ostrożny
oni nie mogą się dowiedzieć.
Niech słowa zamarzną
tańcząc na lodzie.
Zabierz mnie znów w kosmos.
Chcę zaplątać się w wełnianym księżycu
szukając przeszłości w znużonych oczach.
Znam drogę na skróty.
Pamiętam jak ścigaliśmy gwiazdy
mijając granatowy krajobraz.
Gdybym była starsza, zbudowałabym sobie skrzydła
ale jeszcze nie teraz,
dziś usiądę na miejscu pasażera
w twoim samolocie.
Nie krzycz kiedy będę spać.
Wiesz, że tego nie lubię.
Migrujemy przez Drogę Mleczną
paląc za sobą wszystkie mosty,
lecąc za świetlikami,
chwiejemy się delikatnie chcąc wrócić,
zgiełkliwie kierując ustami,
nie mogąc znaleźć odpowiednich słów.
Twój głos w mojej głowie rozbrzmiewa zbyt donośnie
bym była zdolna pozbierać znów myśli
Nie mów mi że jestem okrutna,
nigdy taka nie byłam...
Dlaczego przychodzisz tylko wieczorem?
Stojąc w moim oknie
i odbijającym się w nim obrazie nieba
Nie odwracaj się za siebie.
Musisz zniknąć nim nastanie jasność,
nie zostawiaj śladów swoich stóp na okleinie,
musisz odejść w milczeniu
tylko obiecaj mi,
że wrócisz.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
11.12.2012,  bezecnik

My rating

My rating:  

My rating

My rating: