Genesis
Znudziło mi się słońce,
a jedyne, co mogę,
to podrzucić pomarańczę.
Podrzucam.
Pomarańcza schodzi z nieba.
Pomarańcza wschodzi na niebo.
Pomarańcza zawisa na niebie.
I tak upłynął wieczór i poranek,
dzień pierwszy,
świata szytego na moją miarę.
a jedyne, co mogę,
to podrzucić pomarańczę.
Podrzucam.
Pomarańcza schodzi z nieba.
Pomarańcza wschodzi na niebo.
Pomarańcza zawisa na niebie.
I tak upłynął wieczór i poranek,
dzień pierwszy,
świata szytego na moją miarę.

My rating
@
Dzięki serdeczne ;)My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Podziałał na wyobraźnię:) Gratulki pomysłu:)