Stop biegunce teraz
3 tygodnie nie wstając z klozetu...
Co dzień wspominam te czasy
Tak mi tak było wygodnie...
Brakuje mi tych dni jak kiełbasy.
Klozet to takie to miejsce wspaniałe,
gdzie można myśleć o przyszłości
Gdzie człowiek uświadamia sobie co czarne, co białe
gdzie można zapraszać gości.
Gdy ktoś tam zawita
Z lekkim sercem wychodzi
Tam Cię każdy gospodarz powita
tam nikt Cię nie nachodzi.
Gdy musisz coś ważnego rozważyć
Idziesz w to miejsce urocze.
Tam idziesz, gdy chcesz pomarzyć
Tam nikt Ci nie podskoczy.
Biedny Diss, wielki poeta ludzkości
okazał się niestety na biegunkę podatny
W wielkiej chorobie zaprzestał twórczości
I bardzo mu żal, że czytelnik jest na tym stratny.
Bardzo się zmartwił nasz Diss ukochany
Że nie zdoła więcej niczego napisać
Lecz zebrał się w sobie, poszkodowany
gdyż musiał się znów dobrym wierszem popisać
Każdy mu teraz talentu gratuluje
Każdy mówi tylko o tym wielkim poecie
Który biegunkę swoją kontroluje
I wytrwale pisze na klozecie.
Tylko o Dissie teraz rozmawiają
Każdy jego wiersze komentuje
Odwagę dissowską wielce podziwiają
I fakt, że tak piękne wiersze komponuje.
Aha, Diss swojej sraczki wcale nie żałuje.
Pozdrawiam czytelników i przepraszam za tą chwilową nieobecność spowodowaną biegunką... Autor przebywa obecnie pod wpływem Stoperanu, dlatego coś hamuje jego twórczość i dlatego wiersz jest taki krótki. Autor pisał ten wiersz w toalecie - miejscu, którego współczesny człowiek niestety nie docenia... dlatego jest to już drugi wiersz z trylogii : '' Pisane w klozecie''. Przypominam że pierwszym wierszem trylogii była ballada ''Ballada o gównie''.
Co dzień wspominam te czasy
Tak mi tak było wygodnie...
Brakuje mi tych dni jak kiełbasy.
Klozet to takie to miejsce wspaniałe,
gdzie można myśleć o przyszłości
Gdzie człowiek uświadamia sobie co czarne, co białe
gdzie można zapraszać gości.
Gdy ktoś tam zawita
Z lekkim sercem wychodzi
Tam Cię każdy gospodarz powita
tam nikt Cię nie nachodzi.
Gdy musisz coś ważnego rozważyć
Idziesz w to miejsce urocze.
Tam idziesz, gdy chcesz pomarzyć
Tam nikt Ci nie podskoczy.
Biedny Diss, wielki poeta ludzkości
okazał się niestety na biegunkę podatny
W wielkiej chorobie zaprzestał twórczości
I bardzo mu żal, że czytelnik jest na tym stratny.
Bardzo się zmartwił nasz Diss ukochany
Że nie zdoła więcej niczego napisać
Lecz zebrał się w sobie, poszkodowany
gdyż musiał się znów dobrym wierszem popisać
Każdy mu teraz talentu gratuluje
Każdy mówi tylko o tym wielkim poecie
Który biegunkę swoją kontroluje
I wytrwale pisze na klozecie.
Tylko o Dissie teraz rozmawiają
Każdy jego wiersze komentuje
Odwagę dissowską wielce podziwiają
I fakt, że tak piękne wiersze komponuje.
Aha, Diss swojej sraczki wcale nie żałuje.
Pozdrawiam czytelników i przepraszam za tą chwilową nieobecność spowodowaną biegunką... Autor przebywa obecnie pod wpływem Stoperanu, dlatego coś hamuje jego twórczość i dlatego wiersz jest taki krótki. Autor pisał ten wiersz w toalecie - miejscu, którego współczesny człowiek niestety nie docenia... dlatego jest to już drugi wiersz z trylogii : '' Pisane w klozecie''. Przypominam że pierwszym wierszem trylogii była ballada ''Ballada o gównie''.

A ja
lubię takie klimaty. Przemawia to do mnie.Do klozetowego poety
Czy tylko wtedy Wenę masz?Kiedy w wychodku srasz!!!
@
napisz jeszcze o siusianiuzdrowia zycze i latwego wyproznienia
My rating