po-widoki

5.0/5 | 1


na powidokach jestem zakurzoną kołdrą w kwiaty,
która żłobiła w tobie światłem krajobrazy
obdrapaną z farby nocną szafką bez klucza
obrazami, które przywoływałeś do życia taśmą klejącą

wilgotnym drzewem, co podglądało nas zza okna
z braku lepszych rozrywek i chyba wiosny
zostawiało mi na policzkach mokre, długie ślady

jestem szyją, która nigdy nie była zbyt
blisko żeby móc się oddalić
i oddechem, który zwykle bywał za daleko
by się przybliżyć

wytartą mapą nieskończonych wędrówek
po obszarach, których nigdy nie dałeś mi
do-widzenia.



 
COMMENTS


My rating

podoba mi się:)
My rating: