Szałasy
Wygłaszasz monolog do świata
Ciszę zawsze wypełnia hałas
Przestajesz w człowieku widzieć brata
Czas wybudować szałas
Miejsce świętego odosobnienia
Gdzie każde marzenie doczeka spełnienia
Odchodzisz ścieżką, nieprzytomny
Wyrzekasz się cywilizacji na zawsze
Zdjąłeś z karku krzyż ogromny
Za nic masz problemy nasze
W miejscu wiecznego odosobnienia
Gdzie z dnia na dzień, nic się nie zmienia
Nie zrozumiesz mnie raczej
Możesz pogardzić tym przesłaniem
Widzę świat niż ty inaczej
Gardzę bezdusznych panowaniem
W miejscu ostatecznego zjednoczenia
Gdzie doczekasz swojego przeznaczenia
Ciszę zawsze wypełnia hałas
Przestajesz w człowieku widzieć brata
Czas wybudować szałas
Miejsce świętego odosobnienia
Gdzie każde marzenie doczeka spełnienia
Odchodzisz ścieżką, nieprzytomny
Wyrzekasz się cywilizacji na zawsze
Zdjąłeś z karku krzyż ogromny
Za nic masz problemy nasze
W miejscu wiecznego odosobnienia
Gdzie z dnia na dzień, nic się nie zmienia
Nie zrozumiesz mnie raczej
Możesz pogardzić tym przesłaniem
Widzę świat niż ty inaczej
Gardzę bezdusznych panowaniem
W miejscu ostatecznego zjednoczenia
Gdzie doczekasz swojego przeznaczenia

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating