Dokąd?
Ostryga perły nie skrywa
Pod powłoką słabą i pustą
Bez ducha, natura się odzywa
Lubisz przyglądać się lustrom?
Nie widzisz odbicia, jedynie cień
Słońce powoduje ten efekt
Czy kiedyś jeszcze nadejdzie dzień
Kiedy dostrzegę ten defekt
Świata który w pędzie się zgubił
Na skrzyżowaniu bez drogi wstecz
Trudno by człowiek się nie trudził
Idźcie stąd wszyscy precz!
Do oazy się udać pora
Woda tryska ze skał
Tam Błacha każda zmora
Tam swoje miejsce, od dawna każdy miał
Pod powłoką słabą i pustą
Bez ducha, natura się odzywa
Lubisz przyglądać się lustrom?
Nie widzisz odbicia, jedynie cień
Słońce powoduje ten efekt
Czy kiedyś jeszcze nadejdzie dzień
Kiedy dostrzegę ten defekt
Świata który w pędzie się zgubił
Na skrzyżowaniu bez drogi wstecz
Trudno by człowiek się nie trudził
Idźcie stąd wszyscy precz!
Do oazy się udać pora
Woda tryska ze skał
Tam Błacha każda zmora
Tam swoje miejsce, od dawna każdy miał

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating