Przetrzyjcie oczy z nienawiści
Przetrzyjcie oczy z nienawiści
Dni niewoli takie długie a sen wolności daleko
Swary i prywata pogrzebały dawno ojczyznę
Najjaśniejszą Rzeczpospolitą matkę wielu narodów
Polacy i Litwini, Żydzi, Białorusini, Ukraińcy, Tatarzy …
Wszyscy dawali swoją krew w daninie na ołtarzu wolności
Ufni w braterstwo wspólnego domu
Drudzy widzieli to inaczej
Marszałek wraz z Dmowskim wspólnie faszyną fosy zasypali
Los Ojczyzny był wspólny
Jedyny cel przyświecał
Dalekie dni chwały i wielkości
Drę szaty niczym Rejtan
Patrzę na te marsze wspólnej nienawiści i drę szaty
Krzyczę
Opamiętajcie się głupcy
Fosy zasypcie ziemią z trzewi Ojczyzny
Zasypcie na Boga klnę was
Synowie Polski, która może skonać jak to już czyniła
Potem z popiołów tak trudno Ją wskrzesić
Przecież dziś Ojciec nie dał nam Marszałka
Kto to ma potem zrobić?
Kto?
Krzyczę i pytam
Przetrzyjcie oczy z nienawiści
Proszę …
Władysław Andrzej Bobrzycki
Dni niewoli takie długie a sen wolności daleko
Swary i prywata pogrzebały dawno ojczyznę
Najjaśniejszą Rzeczpospolitą matkę wielu narodów
Polacy i Litwini, Żydzi, Białorusini, Ukraińcy, Tatarzy …
Wszyscy dawali swoją krew w daninie na ołtarzu wolności
Ufni w braterstwo wspólnego domu
Drudzy widzieli to inaczej
Marszałek wraz z Dmowskim wspólnie faszyną fosy zasypali
Los Ojczyzny był wspólny
Jedyny cel przyświecał
Dalekie dni chwały i wielkości
Drę szaty niczym Rejtan
Patrzę na te marsze wspólnej nienawiści i drę szaty
Krzyczę
Opamiętajcie się głupcy
Fosy zasypcie ziemią z trzewi Ojczyzny
Zasypcie na Boga klnę was
Synowie Polski, która może skonać jak to już czyniła
Potem z popiołów tak trudno Ją wskrzesić
Przecież dziś Ojciec nie dał nam Marszałka
Kto to ma potem zrobić?
Kto?
Krzyczę i pytam
Przetrzyjcie oczy z nienawiści
Proszę …
Władysław Andrzej Bobrzycki

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating