Powstanie
Milczysz, spójrz na mnie
Co widzisz w zwierciadle
Duszy, co nigdy nie przeminie
Zło zaciśnięte w imadle
Śmierć niosą tabuny, chordy
Krew wsiąka powoli w glebę
W oddali grzmią porażki akordy
Zabrakło w tej bitwie jedynie ciebie
Wiele obiecałeś, nie zrobiłeś nic
Obudź się ze snu egzystencji
Mówisz, że życie, na wodę pic
Nie potrzeba już człowieczej rezydencji
Świat odrodzi się w zgodzie
Człowieku, stąpasz po kruchym lodzie
Co widzisz w zwierciadle
Duszy, co nigdy nie przeminie
Zło zaciśnięte w imadle
Śmierć niosą tabuny, chordy
Krew wsiąka powoli w glebę
W oddali grzmią porażki akordy
Zabrakło w tej bitwie jedynie ciebie
Wiele obiecałeś, nie zrobiłeś nic
Obudź się ze snu egzystencji
Mówisz, że życie, na wodę pic
Nie potrzeba już człowieczej rezydencji
Świat odrodzi się w zgodzie
Człowieku, stąpasz po kruchym lodzie

My rating
My rating
My rating