Sadystka

author:  Dagmara
5.0/5 | 2


Dzisiaj wielkie wydarzenie.
Największą znaną mi zołzę w końcu ruszyło sumienie.
Ta zołza to dentystka, która z radością wyrywała zęby.
Z pasją zadawała ból i zaglądała do każdej gęby.
Ludzie się jej bali, czuli przed nią lęk.
Mdleli, gdy słyszeli narzędzi dentystycznych dźwięk.
Ta pani to nie była zwyczajna dentystka.
Była z niej straszna, okrutna sadystka.
Lecz dnia pewnego w końcu sprawiedliwość nastała.
"Kochaną" panią stomatolog górna jedynka bardzo zabolała.
Przez ból nie spała całymi dniami,
Codziennie płakała rzewnymi łzami.
Spotkała ją kara za swoje postępowanie,
Więc stała się pokorna i zmieniła zachowanie.
Teraz kobieta jest delikatna dla ludzi.
Jest miła i ostrożna, nawet sympatię budzi.

Z tego mojego całego wierszyka,
Następujące przesłanie wynika:
Nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe,
Gdyż Ciebie też to może spotkać za chwilę!



 
COMMENTS


Moja ocena

Taki inny i taki oryginalny;) Podoba mi się;)
My rating: