Poszukiwanie
Czasami nie da się przewidzieć końca tego co zaczęte w pośpiechu
Nie zostało przemyślane
Nie przewidzisz chwil szczęścia, smutnych dni, śmierć czaić może się za rogiem
Nie masz co wzdychać
Mogę ci opowiedzieć o najnieszczęśliwszym człowieku na świecie, boję się spojrzeć w lustro
Nie chcę widzieć pustych oczu
Więc nie opowiem, za to dam ci szansę spotkać tych przepełnionych radością
Wystarczy ich dostrzec
Przemykają pomiędzy tłumem, lawirując, w przeciwną do marszu stronę, poznasz ich
Choć są niepozorni
Ujmują mnie, mają to czego brakuje wielu, co zatonęli w strumieniu gorzkim
Czym jest gorycz?
Fałszywi nie wiedzą, mają zbyt rozepchane kieszenie, za duże obciążenie, nie widzą słońca
Nas zawsze oświetla
Boją się, czuje się ich strach, w każdej sekundzie rozmyślają o godzinach, ich życie się rozciąga
Zabraknie sensu istnienia
Nędzna egzystencja i słowa które nie nabierają nowych barw, często zapomniane, specjalnie?
Możliwe, że tak
Nie można uciec przeznaczeniu, gdyż owo nie istnieje, pokrętna logika ludzi szczęśliwych
Nie ma co uciekać
Można przebiec przez życie, my wolimy spacerować, cieszyć się delikatnym szumem wiatru
Nie dać się zagłuszyć
Cóż, nie każdy tak może, słyszymy na co dzień z katedr, rozstawionych byle gdzie
Zbudowanych z kłamstw
Roztaczających kłamstwa
Między prawdą a kłamstwem biegnie cienka granica, nie przekraczaj jej
Przewidziałeś koniec?
Nie zostało przemyślane
Nie przewidzisz chwil szczęścia, smutnych dni, śmierć czaić może się za rogiem
Nie masz co wzdychać
Mogę ci opowiedzieć o najnieszczęśliwszym człowieku na świecie, boję się spojrzeć w lustro
Nie chcę widzieć pustych oczu
Więc nie opowiem, za to dam ci szansę spotkać tych przepełnionych radością
Wystarczy ich dostrzec
Przemykają pomiędzy tłumem, lawirując, w przeciwną do marszu stronę, poznasz ich
Choć są niepozorni
Ujmują mnie, mają to czego brakuje wielu, co zatonęli w strumieniu gorzkim
Czym jest gorycz?
Fałszywi nie wiedzą, mają zbyt rozepchane kieszenie, za duże obciążenie, nie widzą słońca
Nas zawsze oświetla
Boją się, czuje się ich strach, w każdej sekundzie rozmyślają o godzinach, ich życie się rozciąga
Zabraknie sensu istnienia
Nędzna egzystencja i słowa które nie nabierają nowych barw, często zapomniane, specjalnie?
Możliwe, że tak
Nie można uciec przeznaczeniu, gdyż owo nie istnieje, pokrętna logika ludzi szczęśliwych
Nie ma co uciekać
Można przebiec przez życie, my wolimy spacerować, cieszyć się delikatnym szumem wiatru
Nie dać się zagłuszyć
Cóż, nie każdy tak może, słyszymy na co dzień z katedr, rozstawionych byle gdzie
Zbudowanych z kłamstw
Roztaczających kłamstwa
Między prawdą a kłamstwem biegnie cienka granica, nie przekraczaj jej
Przewidziałeś koniec?

My rating
Moja ocena
Dobry i w stylu i w treści.Brawo! :)My rating