Hekatomba predylekcji

author:  Marta Murawska
5.0/5 | 5


Kiedy ona przychodzi
Nie ma już odwrotu,
Ucieczki,
Drugich drzwi
By wycofać się chyłkiem.
Brakuje materiałów
By wytworzyć kolejne podwoje.
Nie ma i okna
Aby wyskoczyć
Upaść, otrząsając z niej
Swe zwłoki
Pochłonięte bez reszty
W niepamięci i zagładzie.
Hekatomba predylekcji.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.11.2012,  bezecnik