Dzień
Gdy się zbudziłeś, okno otworzyłeś
Co zobaczyłeś?
Gówno na płocie, siku na trawie,
Marzysz o kawie?
Już się umyłeś, zjadłeś, napiłeś
Wszystko zdążyłeś?
Potem do szafy swojej spojrzałeś
Co pomyślałeś?
Gdy już coś z szafy swojej wybrałeś
Czy się ubrałeś?
Gdy już do pracy byłeś gotowy
Zawyły krowy.
Poszłeś do krowy, ją wydoiłeś
No i wróciłeś.
Wszedłeś do pokoju, na zegar spojrzałeś
I się załamałeś.
Do garażu popędziłeś, rower wyprowadziłeś
I do pracy podążyłeś.
W pracy byłeś już skończony, bo godzinę już spózniony
Przerażony?
Lecz, gdy weszłeś do środka, to spotała Cię tam ciotka
Powiedziała: dziś sobotka!
Ty się tak zdenerwowałeś, że omało nie zemdlałeś
Czy wytrzymałeś?
Wtem na rower popędziłeś i do domu podążyłeś
Czy trafiłeś?
W domu mleka się napiłeś no i spać się położyłeś.
Potem ciągle powtarzałeś: co za dzień!
Tak rano wstałem..l
Co zobaczyłeś?
Gówno na płocie, siku na trawie,
Marzysz o kawie?
Już się umyłeś, zjadłeś, napiłeś
Wszystko zdążyłeś?
Potem do szafy swojej spojrzałeś
Co pomyślałeś?
Gdy już coś z szafy swojej wybrałeś
Czy się ubrałeś?
Gdy już do pracy byłeś gotowy
Zawyły krowy.
Poszłeś do krowy, ją wydoiłeś
No i wróciłeś.
Wszedłeś do pokoju, na zegar spojrzałeś
I się załamałeś.
Do garażu popędziłeś, rower wyprowadziłeś
I do pracy podążyłeś.
W pracy byłeś już skończony, bo godzinę już spózniony
Przerażony?
Lecz, gdy weszłeś do środka, to spotała Cię tam ciotka
Powiedziała: dziś sobotka!
Ty się tak zdenerwowałeś, że omało nie zemdlałeś
Czy wytrzymałeś?
Wtem na rower popędziłeś i do domu podążyłeś
Czy trafiłeś?
W domu mleka się napiłeś no i spać się położyłeś.
Potem ciągle powtarzałeś: co za dzień!
Tak rano wstałem..l

:P
przepiękne!! od razu mam przed oczami wspomnienia z wakacji na wsi w dzieciństwie...:)prawdziwa poezja!
Duży plus dla autora za znajomość realiów codziennego życia. Widać w tym wierszu, że podmiot liryczny, kimkolwiek jest, powraca do swych korzeni, wspomina rodzinną wieś... to takie piękne!My rating
My rating
My rating