wspomnieniami JA

author:  ibaleares
5.0/5 | 4


W zamkowej bieli prześwitującej przestrzeni
W krzyżowym półmroku
Złotymi lisciami
Błyszcząc w przestwożach twych
Tonąc wołaniem mym
Ja Krzyczę i spadam,
Wciąż niewidze dna
Rozpaczliwie błagam
Nie mogę oddychać
Nie mogę już patrzeć tam


Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie



Opada mglista łza
To nie jest smieszna gra
Nie czuje pośród nas
Ciepła jednej z gwiazd
Tonacy w morzu wrak
Uśmiechu fałszywy znak
Ja Krzyczę i spadam,
Wciąż niewidze dna
Rozpaczliwie błagam
Nie mogę oddychac
Nie moge już patrzec tam

Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie


Topie kazdą chwilą smak
Zabijam jak najgorszy kat
Rozdarty gubie się
Gdzie ja jestem
Czemu wstaje
Czemu tak
Jeszcze raz


Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie


Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
22.10.2012,  adam rem

Moja ocena

dlaczego tyle powtórzeń?
My rating:  

My rating

My rating:  
22.10.2012,  bezecnik