wspomnieniami JA
W zamkowej bieli prześwitującej przestrzeni
W krzyżowym półmroku
Złotymi lisciami
Błyszcząc w przestwożach twych
Tonąc wołaniem mym
Ja Krzyczę i spadam,
Wciąż niewidze dna
Rozpaczliwie błagam
Nie mogę oddychać
Nie mogę już patrzeć tam
Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie
Opada mglista łza
To nie jest smieszna gra
Nie czuje pośród nas
Ciepła jednej z gwiazd
Tonacy w morzu wrak
Uśmiechu fałszywy znak
Ja Krzyczę i spadam,
Wciąż niewidze dna
Rozpaczliwie błagam
Nie mogę oddychac
Nie moge już patrzec tam
Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie
Topie kazdą chwilą smak
Zabijam jak najgorszy kat
Rozdarty gubie się
Gdzie ja jestem
Czemu wstaje
Czemu tak
Jeszcze raz
Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie
Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie
W krzyżowym półmroku
Złotymi lisciami
Błyszcząc w przestwożach twych
Tonąc wołaniem mym
Ja Krzyczę i spadam,
Wciąż niewidze dna
Rozpaczliwie błagam
Nie mogę oddychać
Nie mogę już patrzeć tam
Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie
Opada mglista łza
To nie jest smieszna gra
Nie czuje pośród nas
Ciepła jednej z gwiazd
Tonacy w morzu wrak
Uśmiechu fałszywy znak
Ja Krzyczę i spadam,
Wciąż niewidze dna
Rozpaczliwie błagam
Nie mogę oddychac
Nie moge już patrzec tam
Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie
Topie kazdą chwilą smak
Zabijam jak najgorszy kat
Rozdarty gubie się
Gdzie ja jestem
Czemu wstaje
Czemu tak
Jeszcze raz
Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie
Był to czas
Porywała mnie
Gdy tylko sie spojrzała
Oddechu brak
Powiewu takt
Tą jedną miała byc
Tylko ten, jeden raz
Przed Toba teraz płaczę
Nie zobaczysz mnie
Nie zobaczysz mnie

My rating
My rating
Moja ocena
dlaczego tyle powtórzeń?My rating