Samobójca

author:  Karolina Helena
5.0/5 | 2


Już w nic nie wierzę
Więc z bezradności się powieszę
Będę dyndać bezwładnie na wierzbie
Na której w pierw coś wyrzeźbię
Wydłubię nożem swe imię
A w dziurę wsadzę swój ostatni list
Bo może ktoś mnie zrozumie
Lecz nagle słyszę gwizd i świst
Coś biegnie ku mnie w zaroślach
I głośno sapie i dyszy
I krzyczy, bo może ktoś go usłyszy
Aż mnie przeszedł dreszcz po kościach
Coraz bliżej jest ten osobnik
Biegnie jak niezły maratonu zawodnik
Przebiegł obok mnie
Lecz nagle się cofnął
Przede mną z łzami w oczach cupnął
A w jego zrozpaczonej minie
Ujrzałam swoje odbicie jak zdjęcie
A on pokazał mi w krwi całe ręce
Miał aż do pachwin długie cięcie
Ja tak nie chcę, więc do przodu popędzę
Żyć będę mimo trudów jakie Świat niesie
Bo chcę zobaczyć dokąd mnie poniesie



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
14.01.2013,  bezecnik

My rating

My rating: