Bela
Blizna ma tylko jedną wadę
Taką, że zostaje na zawsze
Bo nic jej nie zatrze
Więc wybacz, że Cię zawiodę
I znowu sięgnę po ostrze
Lecz zanim się potnę
Trochę je o kamień naostrzę
….
A więc – teraz się tnę
Głębokie rany na ciele zostawiam
Ale wiesz – to nie boli
Ups, przepraszam, że Cię namawiam
Ale w tej mojej swawoli
Zapominam o rozumie
Który teraz nic nie umie
Bo w transie jest silnym
I łapię się tylko za rym
Co mnie jak gaz rozwesela
Ale czuję się jak bela
Co nic z sobą nie może zrobić
Prócz się tylko utopić
Taką, że zostaje na zawsze
Bo nic jej nie zatrze
Więc wybacz, że Cię zawiodę
I znowu sięgnę po ostrze
Lecz zanim się potnę
Trochę je o kamień naostrzę
….
A więc – teraz się tnę
Głębokie rany na ciele zostawiam
Ale wiesz – to nie boli
Ups, przepraszam, że Cię namawiam
Ale w tej mojej swawoli
Zapominam o rozumie
Który teraz nic nie umie
Bo w transie jest silnym
I łapię się tylko za rym
Co mnie jak gaz rozwesela
Ale czuję się jak bela
Co nic z sobą nie może zrobić
Prócz się tylko utopić

My rating
My rating
My rating