Łzy
Miliony łez spływa co dzień
Nie wiedzieć czemu tak jest
Że przechodzisz jak cień
Gdy ktoś obok płacze i jest
Tak smutny, bo nikt nie
Ma odwagi podejść do niego
Tylko dalej do przodu brnie
I nie wiedzieć dlaczego
Gdy sam łzy w oczach masz
Nie umiesz być sam
Zrozumienia szukasz
Pukasz do wszystkich bram
Bo może ktoś się zlituje
Zmartwień Twoich wysłucha
Trochę Ci po przytakuje
Parę ciepłych słów powie do ucha
Na nowo do życia staniesz
Pchnie Cię do przodu
Bo nową szansę dostaniesz
I uśmiechniesz się do ludu
Nie wiedzieć czemu tak jest
Że przechodzisz jak cień
Gdy ktoś obok płacze i jest
Tak smutny, bo nikt nie
Ma odwagi podejść do niego
Tylko dalej do przodu brnie
I nie wiedzieć dlaczego
Gdy sam łzy w oczach masz
Nie umiesz być sam
Zrozumienia szukasz
Pukasz do wszystkich bram
Bo może ktoś się zlituje
Zmartwień Twoich wysłucha
Trochę Ci po przytakuje
Parę ciepłych słów powie do ucha
Na nowo do życia staniesz
Pchnie Cię do przodu
Bo nową szansę dostaniesz
I uśmiechniesz się do ludu

My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Moja ocenaMy rating
My rating
My rating