w oparach orientu
tęsknię za orientem
tam świt ma zapach
mahoniowego drzewa
a ekstrakt jaśminu wypełnia wieczór
niewidzialną mgiełką
rozpylam w powietrzu seks
łączy się harmonijnie
z wonią skóry
ciepła krew
pulsuje w nadgarstkach
w kącikach ust tajemnica
patrząc sobie w oczy
mieszamy desenie
tam świt ma zapach
mahoniowego drzewa
a ekstrakt jaśminu wypełnia wieczór
niewidzialną mgiełką
rozpylam w powietrzu seks
łączy się harmonijnie
z wonią skóry
ciepła krew
pulsuje w nadgarstkach
w kącikach ust tajemnica
patrząc sobie w oczy
mieszamy desenie

My rating
My rating
Moja ocena
Moja ocenaMy rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating