Bez oddechu.
Miał usta wymyte we krwi,
a jego oczy przypominały nocne niebo.
Stał w tym miejscu już od dobrych paru minut wpatrując się we mnie smutno.
Nigdy bym nie przypuszczała, że mnie zrani,
a przynajmniej, że nie aż tak mocno.
Chciałam stanąć blisko niego tak aby mógł poczuć jak strasznie się teraz boje.
Miałam dość już jego i tego teatrzyku.
Nie wiedziałam co zrobić więc odwróciłam się na pięcie i stukając nowymi butami wybiegłam z cmentarza.
Myślałam, że do mnie podbiegnie, że zawoła bym wróciła. Jednak nic się nie stało.
Biegłam dalej w ciemną pustkę, którą kiedyś nazywałam swoim miastem.
a jego oczy przypominały nocne niebo.
Stał w tym miejscu już od dobrych paru minut wpatrując się we mnie smutno.
Nigdy bym nie przypuszczała, że mnie zrani,
a przynajmniej, że nie aż tak mocno.
Chciałam stanąć blisko niego tak aby mógł poczuć jak strasznie się teraz boje.
Miałam dość już jego i tego teatrzyku.
Nie wiedziałam co zrobić więc odwróciłam się na pięcie i stukając nowymi butami wybiegłam z cmentarza.
Myślałam, że do mnie podbiegnie, że zawoła bym wróciła. Jednak nic się nie stało.
Biegłam dalej w ciemną pustkę, którą kiedyś nazywałam swoim miastem.

My rating
My rating
My rating
My rating