Wstyd mi za nas
Czasem myślę o tym, żeby położyć się na torach
I po prostu zasnąć.
Wiesz, ja naprawdę wierzyłem w to,
że Bóg zapali nam nową gwiazdę,
Gdy już zdmuchniemy słońce.
Jak wszystko się pomieszało...
Oślepieni blaskiem
Przeoczyliśmy linię startu.
A przecież jeszcze wczoraj mieliśmy rozeznanie,
Co jest kłamstwem.
I spluwaliśmy w usta bluźniercom,
Co chcieli nas prowadzić.
Wstyd mi za nas
Za to, że jesteśmy nędzni i strachliwi,
I nawet nie umiemy skomleć jak głodzone psy.
- Odebrano nam mowę -
I zwiotczały nam nogi.
- Nie mamy siły iść -
Wożą więc nasze zatknięte na tykach głowy
"Na pośmiewisko i ku przestrodze";
A ci co w nas wierzyli, czekają wciąż daremnie.
Wstyd mi za nas
Mieliśmy nie bić kobiet,
Nigdy nie skrzywdzić dziecka,
Nie pić jak nasi ojcowie,
I nie zazdrościć bogatym.
Słabych podnosić z kolan,
Niczego się nie lękać
I nigdy się nie poddać.
Wstyd mi za nas
Będę płakał,
Twarz ukrywam w dłoniach.
I po prostu zasnąć.
Wiesz, ja naprawdę wierzyłem w to,
że Bóg zapali nam nową gwiazdę,
Gdy już zdmuchniemy słońce.
Jak wszystko się pomieszało...
Oślepieni blaskiem
Przeoczyliśmy linię startu.
A przecież jeszcze wczoraj mieliśmy rozeznanie,
Co jest kłamstwem.
I spluwaliśmy w usta bluźniercom,
Co chcieli nas prowadzić.
Wstyd mi za nas
Za to, że jesteśmy nędzni i strachliwi,
I nawet nie umiemy skomleć jak głodzone psy.
- Odebrano nam mowę -
I zwiotczały nam nogi.
- Nie mamy siły iść -
Wożą więc nasze zatknięte na tykach głowy
"Na pośmiewisko i ku przestrodze";
A ci co w nas wierzyli, czekają wciąż daremnie.
Wstyd mi za nas
Mieliśmy nie bić kobiet,
Nigdy nie skrzywdzić dziecka,
Nie pić jak nasi ojcowie,
I nie zazdrościć bogatym.
Słabych podnosić z kolan,
Niczego się nie lękać
I nigdy się nie poddać.
Wstyd mi za nas
Będę płakał,
Twarz ukrywam w dłoniach.

Moja ocena
Też mi za nas wstyd...My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Moja ocenaMy rating