nieformalności
jestem odepchnięta na margines
w kalendarzu pełnym kaw rachunków
spóźnień i prześwietlonych klatek
wiesz
gdyby czas płynął wstecz
manipulowałabym ruchami
ostrego jak pazury kota
ołówka którym piszesz
ironię złość tęsknotę
a w negatywie czerwień ust
ciągle próbuje zaistnieć
jak zapach cygaretek
wdrożony dziurą w prześcieradło
wymoszczone samotnością
w kalendarzu pełnym kaw rachunków
spóźnień i prześwietlonych klatek
wiesz
gdyby czas płynął wstecz
manipulowałabym ruchami
ostrego jak pazury kota
ołówka którym piszesz
ironię złość tęsknotę
a w negatywie czerwień ust
ciągle próbuje zaistnieć
jak zapach cygaretek
wdrożony dziurą w prześcieradło
wymoszczone samotnością

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating