Jedzmy jazz
niespokojnie jak jazz mnie dotykasz
przychodzisz i zaraz znikasz
i budzisz mnie ciężkim basem
owijam się kołdrą z grymasem
raz trąbka, fortepian, wciąż głośniej, ja wczepiam
ci jazzu całusa pod pasek
raz dźwięki wysokie, raz niskie
to znowu dalekie i bliskie
gorące i zimne, powolne i zwinne
połknęłam już nuty wszystkie
ty leżysz na wznak, i ja leżę
gdy cichną subtelne talerze
przychodzisz i zaraz znikasz
i budzisz mnie ciężkim basem
owijam się kołdrą z grymasem
raz trąbka, fortepian, wciąż głośniej, ja wczepiam
ci jazzu całusa pod pasek
raz dźwięki wysokie, raz niskie
to znowu dalekie i bliskie
gorące i zimne, powolne i zwinne
połknęłam już nuty wszystkie
ty leżysz na wznak, i ja leżę
gdy cichną subtelne talerze

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating