Tchórz

author:  Obywatel RI
5.0/5 | 9


Wybrałem własną drogę
pod prąd trochę i na ukos.
Że niby chyłkiem gdzieś
z boku się przekradam.
"Tchórz! Tchórz!"
krzyczą głupcy za mną.
Po czym znikają
w głównym nurcie.
Z oczami pełnymi przerażenia
od tej masy,
która na nich naciska -
tak samo odważnych.
A ja dalej brnę zakosami.
Czasem ogarnia mnie zmęczenie
i wtedy ręka z nurtu czyjaś
ciągnie mnie za sobą.
Lecz na szczęście zawsze
jak na razie
udało mi się wydostać.
I tylko znów jestem
trochę niżej niż byłem.
I brnę pod prąd jak ten łosoś.
Byle bym nie wyszedł
na łosia...

Może mi się uda
złożyć gdzieś ikrę
moich ideałów.
Ale i tak zawsze
ktoś z tłumu krzyknie:
"Tchórz!"



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
06.08.2012,  bezecnik

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.08.2012,  BMB

My rating

My rating: