Próżnia
Czyżby wiatr przestał wiać
Czyżby niebo zamarło ciszą
Czyżby piekło zarosło pustką
Gdzie te łąki pełne kwiatów
Gdzie motyli kolorowe stada
Gdzie ptaków wysokie gniazda
Świat przestał istnieć bezbarwny
zamilkł bo mu tchu zabrakło
obuchem w głowę dostałam
Dobrze że tylko chwilą
zatrzymał się dla mnie
bez ciebie da się żyć
Jutro wszystko wróci
na swoje miejsce znaczeń
z niekończącą się nadzieją
Czyżby niebo zamarło ciszą
Czyżby piekło zarosło pustką
Gdzie te łąki pełne kwiatów
Gdzie motyli kolorowe stada
Gdzie ptaków wysokie gniazda
Świat przestał istnieć bezbarwny
zamilkł bo mu tchu zabrakło
obuchem w głowę dostałam
Dobrze że tylko chwilą
zatrzymał się dla mnie
bez ciebie da się żyć
Jutro wszystko wróci
na swoje miejsce znaczeń
z niekończącą się nadzieją

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating