lustro
lustro...
stoi przed lustrem.jeszcze jest ubrana.
boi się,czego się boi?może siebie?może tego co zobaczy?
stoi i patrzy się prosto w oczy.odwróciła wzrok.coś ją przeraziło
ale wróciła,patrzy znowu.patrzy na te za duże oczy.widzi bliznę na nosie
małą ale widzi wspomnienie z dzieciństwa zostanie na zawsze już.
zaśmiała się,bo przypomniała sobie jak jej opowiadali jak dostała ta bliznę.
głupie
ale znowu wróciła i patrzy widzi za małe usta usta które tak pragną rozmowy,tych innych kochany ust
aż się trochę zamarzyła ale znowu patrzy widzi siebie smutna,zmarnowana i tak bardzo potrzebująca kogoś
ma długie włosy może nimi zakryć twarz ale może nie
patrzy dalej niżej ściąga bluzkę ma małe dłonie trochę zniszczone ale jakieś są
nie lubi brzucha jest jakby za duży?kiedyś był inny i mieścił się we wszystkie sukienki w kwiaty
ale teraz chowa się pod za dużymi swetrami
patrzy dalej zdjęła spodnie widzi krótkie nogi i chyba nawet trochę krzywe są
ale pomyślała że jak założy ulubione wysokie buty to już nie są takie krótkie,
zamknęła oczy łzy poleciały wyciągnęła prawa rękę może ktoś ją za nią złapie i stanie z nią przed tym lustrem
i zacznie razem z nią śmiać się z tego wszystkiego...
stoi przed lustrem.jeszcze jest ubrana.
boi się,czego się boi?może siebie?może tego co zobaczy?
stoi i patrzy się prosto w oczy.odwróciła wzrok.coś ją przeraziło
ale wróciła,patrzy znowu.patrzy na te za duże oczy.widzi bliznę na nosie
małą ale widzi wspomnienie z dzieciństwa zostanie na zawsze już.
zaśmiała się,bo przypomniała sobie jak jej opowiadali jak dostała ta bliznę.
głupie
ale znowu wróciła i patrzy widzi za małe usta usta które tak pragną rozmowy,tych innych kochany ust
aż się trochę zamarzyła ale znowu patrzy widzi siebie smutna,zmarnowana i tak bardzo potrzebująca kogoś
ma długie włosy może nimi zakryć twarz ale może nie
patrzy dalej niżej ściąga bluzkę ma małe dłonie trochę zniszczone ale jakieś są
nie lubi brzucha jest jakby za duży?kiedyś był inny i mieścił się we wszystkie sukienki w kwiaty
ale teraz chowa się pod za dużymi swetrami
patrzy dalej zdjęła spodnie widzi krótkie nogi i chyba nawet trochę krzywe są
ale pomyślała że jak założy ulubione wysokie buty to już nie są takie krótkie,
zamknęła oczy łzy poleciały wyciągnęła prawa rękę może ktoś ją za nią złapie i stanie z nią przed tym lustrem
i zacznie razem z nią śmiać się z tego wszystkiego...

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating