wolność dzikich ptaków
niczym niewierny
składający ku niebu dłonie pełne drzazg
składam ten wiersz
by pomodlić się do swojego bzika
o wszechmocny
rzuć mnie w otchłań
myślom daj wolność dzikich ptaków
niechaj się wzbiję
i okrążę jeszcze raz
raz jedyny
tę cząstkę globu którą przyszło mieć w zasięgu
składający ku niebu dłonie pełne drzazg
składam ten wiersz
by pomodlić się do swojego bzika
o wszechmocny
rzuć mnie w otchłań
myślom daj wolność dzikich ptaków
niechaj się wzbiję
i okrążę jeszcze raz
raz jedyny
tę cząstkę globu którą przyszło mieć w zasięgu

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
szczęśliwej podróży:)My rating
My rating