To my

author:  Edyta Puta
4.0/5 | 4


To my ciemna strona poetów
Nam nie potrzeba słabych wierszokletów
Nie zostaniemy jak ten stary eunuch
Rap popularniejszy niż niebieski facebook
Więc może dopiero się uczę ale już wiem co robię
Chcesz wiedzieć coś o mnie ? chętnie ci opowiem
Nie będzie to bajeczka dla małych dzieci
Ten rap twoją psychikę do końca zeszpeci
Jak chcecie coś zobaczyć to nie tylko cycki
Możecie tu patrzyć to moja nawijka
Nie zrobię tu z siekierki żadnego małego kijka
Nawinę możesz oddawać mi pokłony
Z twoim talentem dmuchaj balony
Dopiero zaczynam jestem lepsza od tych poetów
Niszczę tych co mają kilkaset fakultetów
Rap nigdy nie upadnie nigdy nie zginie
Możesz się nie zgadzać ale w ziemi zgnijesz
Reduty ordona nawet nie lubiłam
Trzeci wymiar usłyszałam się zauroczyłam
Czasami piszę o sobie albo o uczuciach
Nie pasuje ? Nie zależy mi na ludziach
Po co się przejmować stresować ?
Chcesz to możesz śmiało brać i mnie kopiować
Co by się nie działo i tak będzie za mało
Ile byś nie miał będzie i ciągle brakowało
Coś trzeba stracić żeby to docenić
Taki bieg rzeczy tego nie da się zmienić

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

@

Magika zna każdy ;) Kaliber 44 czy Paktofonika (z Fokusem i Rahimem) i te sprawy
21.06.2012,  Edyta Puta

@

chociaż rzeczywiście masz racje ;c chciałam też tym się zająć tak jak mój brat ale chyba jeszcze trochę muszę się podszkolić
21.06.2012,  Edyta Puta

@

skoro jesteś muzykiem to i powinieneś wiedzieć że niektórym łatwiej pisać pod bit
21.06.2012,  Edyta Puta

@Chałabała

nie znasz się to ty nie oceniaj ;) chcesz się dissować to zjem cie szybko
21.06.2012,  Edyta Puta

My rating

My rating:  
21.06.2012,  Edyta Puta

Moja ocena

Nierówne rytmicznie, pomijając treść...
My rating: