Brak
To szczęście na ręki wyciągnięcie
Dłonią wędrując w powietrza błękitach
Mleczna mgła przez palce przecieka
Strzępkiem zahacza o pięść zaciśniętą
zaognił się w sercu Pierwiastek uczucia
Pod wiewem wiatru rozgorzał na chwilę
Nie po to by płonąć jasności godziną
Lecz po to by wydrzeć z rąk naszych to szczęście.
Dłonią wędrując w powietrza błękitach
Mleczna mgła przez palce przecieka
Strzępkiem zahacza o pięść zaciśniętą
zaognił się w sercu Pierwiastek uczucia
Pod wiewem wiatru rozgorzał na chwilę
Nie po to by płonąć jasności godziną
Lecz po to by wydrzeć z rąk naszych to szczęście.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Moja ocenaMy rating
My rating