Było nas dwoje
było nas dwoje dwoje zdziwionych
że spadł już śnieg przemijają pory
było nas dwoje rozsądnie myślących
ponure wieczory w jedno łączących
tacy byliśmy codziennie inaczej
we wspólnej zrodzeni nadziei rodacy
od powszedniego chleba naszego
od zgubionego w zamyśleniu ego
od słów co wznoszą się ponad czyny
i od stęsknionej małej dzieciny
żyliśmy sobie na przekór radom
i także po to by dać coś światu
w nędzy i biedzie w bogactwie prawd
w drodze co wiedzie przez życia trakt
dwoje tak zwykłych istot jak ja
dwoje tak silnych ludzi jak ty
już zapomniało gdzie razem szli.
że spadł już śnieg przemijają pory
było nas dwoje rozsądnie myślących
ponure wieczory w jedno łączących
tacy byliśmy codziennie inaczej
we wspólnej zrodzeni nadziei rodacy
od powszedniego chleba naszego
od zgubionego w zamyśleniu ego
od słów co wznoszą się ponad czyny
i od stęsknionej małej dzieciny
żyliśmy sobie na przekór radom
i także po to by dać coś światu
w nędzy i biedzie w bogactwie prawd
w drodze co wiedzie przez życia trakt
dwoje tak zwykłych istot jak ja
dwoje tak silnych ludzi jak ty
już zapomniało gdzie razem szli.

My rating
od PP
Bardzo dobry tekst ! Świetna pointa ! Pozdrawiam - Piotr Paschke